Akcja Motywacja part 1/7

A więc obiecany pierwszy wpis :-)

Zaczęłam tworzyć jako dziecko. Ot typowa historia dzieci zdolnych matek ;-) Mama robiła na drutach lub szydełkowała więc też chciałam spróbować. Dostałam resztkę wełny, szydełko i instrukcję obsługi.  Wszystko szło dobrze, dopóki nie okazało się, że zamiast planowanego kwadratu wydziergałam... trójkąt! Zgubiłam gdzieś po drodze oczka ;-) Ale i tak byłam z siebie dumna. Od tej pory sporo się nauczyłam. Próbowałam naprawdę wielu technik, ale nadal jeszcze dużo przede mną :-)



To pytanie jest dla mnie równie oczywiste, jak pytanie dlaczego oddycham? Żeby żyć. Nie ma innej odpowiedzi. Nie liczą się zyski, zarobki, sława itp. Liczy się życie. Uczucie jakie towarzyszy mi podczas tworzenia jest nie do opisania. I nie ma znaczenia czy pracuję nad wielkim projektem, czy robię zakładkę do książki. Sam fakt wyjęcia materiałów, poświęcenia czasu, pobudzenia kreatywności sprawia, że endorfiny szaleją. Twórczość jest dla mnie tym, czym sport dla Chodakowskiej ;-) Może brzmi to bardzo górnolotnie i pomyślicie, że wyolbrzymiam, ale tak jest naprawdę. Tworzenie jest pasją, której jestem w stanie poświęcić każdą chwilę mojego życia. Spytajcie mojego męża- nawet filmu nie potrafię obejrzeć z pustymi rękami ;-) 
Ale żeby nie wyjść na hipokrytkę zyski też lubię. I "sławę". Nie wierzcie nikomu, kto pisze bloga i mówi, że robi to tylko dla siebie. Jestem człowiekiem i jak każdy potrzebuję akceptacji, pochwał, krytyki, informacji zwrotnej, czy to co robię mu się podoba. Choć gdyby wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że to co robię jest szpetne i nie chcieli tego oglądać, najprawdopodobniej zamknęłabym bloga, ale nie przestałabym tworzyć. Tak więc dlaczego tworzę? Dla siebie, dla innych, dla przyjemności, dla radości swojej i innych, dla uśmiechu obdarowanych, dla satysfakcji, dla klientów, dla rodziny, dla zabicia czasu, dla rozwijania swoich umiejętności, dla czynienia życia piękniejszym...


Jeśli chodzi o moją ulubioną technikę... nie wiem czy takowa istnieje. Każda, której się podejmuję jest ulubioną w danym czasie. Jeszcze kilka lat temu powiedziałabym, że jest to biżuteria z fimo, że scrapbooking, że decoupage, że szydełkowanie. Dzisiaj najwięcej czasu poświęcam szyciu i szydełkowaniu, dlatego, że tego potrzebuję do sesji fotograficznych. Ale już tęsknię za malowaniem i decu. Nie potrafię związać się z jedną dziedziną. Muszę robić wszystko po trochu. Dlatego bardzo nie lubię hasła, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Ja chcę być do wszystkiego i chcę być we wszystkim dobra :-) 


Moim największym sukcesem jest ukończenie studiów artystycznych. Kiedy szłam na egzaminy wstępne byłam pewna, że się nie dostanę. Tkwiłam w przekonaniu, że mogę tworzyć tylko małe pierdółki, które spodobają się tylko rodzinie, bo im podoba się wszystko... Okazało się, że nie tylko się dostałam, ale również z powodzeniem je zakończyłam. Studia bardzo poszerzyły moje horyzonty, otworzyłam się na tzw sztukę wyższą. Przebywanie z ludźmi utalentowanymi, podziwianie twórczości kolegów i profesorów otworzyło mi oczy na zupełnie inny wymiar sztuki. Choć i tak zostaję wierna moim "pierdółkom" marzę by kiedyś mieć swoją własną wystawę, gdzie zaprezentuję prace wnoszące coś do życia, zmieniające światopogląd. Tymczasem jednak z radością tworzę małe uśmiechy na twarzach klientów  :-)

Porażka? Nie lubię tego słowa. Wolę potknięcia, niepowodzenia. Porażka kojarzy mi się z czymś ostatecznym. A przecież każde niepowodzenie można obrócić w sukces, tylko trzeba trochę więcej popracować ;-) Moją największą blogowo-twórczą porażką było zamknięcie poprzedniego bloga. Wydawało mi się, że moje stare prace są bardzo słabe i nie chcę już być z nimi kojarzona, dlatego założyłam nowego bloga. Straciłam całą społeczność jaka zebrała się wokół tamtej strony. Do dzisiaj nie uzbierałam tylu fanów. A przecież wystarczyło zrobić trochę porządków, pousuwać stare wpisy i byłoby ok. Ale już tego nie rozpamiętuję. Idę do przodu, walczę o swoje. Dojdę do celu, może tylko trochę później :-)


O czym marzę? O własnej pracowni, o piecu do ceramiki, o warsztatach dla dzieci, o promowaniu twórczości wśród młodych ludzi, o większej wrażliwości na sztukę. Marzy mi się też, aby podnieść świadomość polaków o rękodziele. Żeby twórcy doceniali samych siebie, a klienci ich pracę. Aby nasze wytwory dobrze się sprzedawały i żeby obcokrajowcy kojarzyli Polskę z dobrym rękodziełem. Może to wielkie marzenia, ale trzeba mierzyć wysoko! Moje motto: Celuj w księżyc. Nawet jeśli nie trafisz, dosięgniesz gwiazd. 
Co do planów- w najbliższym czasie chcę się skupić na fotografii.  Kompletuję wyposażenie studia. Tworzę akcesoria, robię zdjęcia, poprawiam swój warsztat. Chcę być w tym naprawdę dobra. Może i najlepsza? 


Za 10 lat będę mieszkać mieszkać w domku na wsi, w stodole będę mieć swoją pracownię. Będę mieć stałych klientów, dzięki którym będę mogła utrzymywać się z twórczości. Będę prowadzić warsztaty, robić zdjęcia, uczyć innych jak czynić życie piękniejszym.
Za 10 lat będę też mamą 2 urwisów, będziemy razem uprawiać marchewkę i lawendę, chodzić na grzyby, grać w piłkę i skakać na trampolinie.
Za 10 lat pojedziemy z mężem w rocznicę ślubu w podróż dookoła świata.
Za 10 lat wstanę w środku nocy, pójdę z mężem na spacer o blasku księżyca, poczekamy na wschód słońca i będę szczęśliwa. Cholernie szczęśliwa, tak jak dziś... ♥


Dumna jestem z wielu rzeczy, jedną z nich jest pewna praca, którą sprzedałam w pierwszy dzień, gdy tylko wrzuciłam jej zdjęcie do internetu ;-) Nie chodzi tu oczywiście o pieniądze, ale o fakt, iż komuś spodobało się coś co zrobiłam. Ot tak po prostu. Nie musiałam się reklamować, czekać, zachwalać. Po prostu pokazałam. Chwilę później miałam już klika zapytań o kupno. Sama byłam w szoku. To sprawiło, że uwierzyłam, że zrobiłam coś naprawdę fajnego :-)
Chodzi o ten zegar:


To już wszystko na dzisiaj. Zostawiam Wam pierwszą literkę hasła: K
Zapiszcie ją sobie, lub zapamiętajcie. Zapraszam was już za tydzień do Asi

www.pracowniawoodpassion.blogspot.com 

2 komentarze :

  1. Fajna akcja aż jestem ciekawa co to za wyraz wymyśliłyście:).

    OdpowiedzUsuń

Pracownia MIŚKOWIEC © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka