Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty

Pocztówki Bytomskie

Że papeterii już na poczcie nie kupię, to wiem, ale że i pocztówki wycofują???? To że niby pozdrowienia już tylko elektronicznie się wysyła? A tak tradycyjnie, list, widokówka? Nic? To po co ta poczta istnieje?! Tak tak, moi mili, róbcie zapasy pocztówek, bo wkrótce może ich już nie być. To bardzo przykre, ale nie o tym dzisiaj... Na stronie Bytomia (mojego rodzinnego miasta) znalazłam przepiękne ręcznie malowane pocztówki jeszcze z czasów wojny i tuż po. Kompilacje szkiców, akwarelowych widoków na miasto i odręcznych napisów (a potem i zdjęć) wyglądały naprawdę imponująco! Podziwiam tych, którym chciało się liczyć okna w kamienicach i gołębie na dachach. Mnie by pewnie cierpliwości brakło. Oto kilka z nich:












Wzorując się na tych cudeńkach stworzyłam kilka własnych pocztówek ze zdjęciami współczesnego Bytomia. Ale cóż, do oryginałów się nawet nie próbuję porównywać. Dlatego zerknijcie okiem na moje bazgrołki, a potem wracajcie się napawać pięknem tych pamiątek z przeszłości.
Ps. Ogromnie ciekawi mnie, co tam jest na nich napisane ;-)






Kartki na Dzień Matki

Kto zapomniał jaki dzisiaj jest dzień? Przyznać się! Mam nadzieję, że nikt, ale jeśli jednak ktoś, to macie jeszcze szansę wybrnąć z sytuacji i szybciutko zadzwonić do Mamuni z życzeniami! :-) Ale na pewno pamiętaliście, bo przecież jak można zapomnieć o tak ważnej osobie?

Jak wiecie z poprzedniego wpisu moja Mamusia dostała niciarkę (pokazywałam TUTAJ) w zestawie z drewisiowym kotkiem (TU) i mydełkiem (TU). Ale, że kilka miesięcy temu wzbogaciłam się o nową Mamę musiałam zadbać i o Nią w tym dniu, dlatego posłałam Jej małą paczuszkę, a w niej kuferek z mydełkiem (TU i TU).
Każda z nich dostała również kartkę, i to o nich chciałam dzisiaj opowiedzieć. Dlatego, że są to najprostsze kartki na świecie, a jednocześnie wyglądają naprawdę fajnie :-) Bazę kartki możecie kupić w sklepie papierniczym, albo zrobić z bloku technicznego. Tło, to kartka postarzana kawą, z nadrukiem. Możecie zrobić tekst na każdą okazję :-) No i zasuszone kwiaty. Jakie tylko chcecie i znajdziecie na łące :-) Kompozycja dowolna, efekt murowany! :-)










Jak Wam się podobają takie naturalistyczne kartki? EKO hihi ;-) Teraz sezon na kwiatki, więc zbierajcie i suszcie, nigdy nie wiadomo kiedy się mogą przydać :-)

Prezenty ślubne handmade

Jakoś tak mam, że nie potrafię kupować rzeczy, które potrafię (lub myślę, że potrafię) zrobić sama. W efekcie wielu rzeczy sobie odmawiam mówiąc "kiedyś sama sobie takie zrobię" a potem zapominam to zrobić ;-) Ale dzięki temu wydaję mniej pieniędzy na rzeczy, które- jak się później okazuje- wcale nie są mi potrzebne :-)



Jak to jest być artystą i zostać zaproszonym na wesele?

Młoda Para poprosiła zamiast kwiatów o wino lub czekoladki. Od razu wiedziałam, że kupimy wino, co więcej wiedziałam co z nim zrobię! Bo jak tu wyróżnić się spośród 150 gości, dać to co wszyscy, ale żeby wiedzieli, że to od nas? Co więcej, chciałam, żeby to wino nie było jednym z wielu zwykłych win, ale winem, które zawsze będzie im przypominać ten wyjątkowy dzień. I tak oto powstała spersonalizowana butelka czerwonego trunku:








Wybaczcie jakość zdjęć, robiłam je w nocy przed wyjazdem ;-)

Opakowanie naszego winka też nie mogło być przypadkowe. Nienawidzę kiczowatych torebek na prezenty, co więcej uważam, że sposób pakowania prezentu jest równie ważny jak jego zawartość. Dlatego wykorzystałam moje ulubione połączenie szarego papieru, z szarym sznurkiem i białą koronką ♥






Nie wiem, czy trafiłam w gust Państwa Młodych ale wiem, że drugiego takiego prezentu nie było ;-)
Do winka dołączyły kartki. Mam uczulenie na te sklepowe (choć nie powiem, czasem jakieś perełki się zdarzają). Ale co tam! Papier, nożyczki i wyobraźnia w ruch! Kartki powstały dwie, jedna na życzenie Teściowej (mamy Pana Młodego). Do każdej kartki zrobiłam również kopertę. Mam nadzieję, że się im podobały :-)















Wesel nadal nie lubię. Źle się czuję pośród dużej ilości ludzi... Za to uwielbiam śluby. Ten moment, w którym młodzi stają naprzeciw siebie i patrząc sobie w oczy obiecują się ze sobą zestarzeć. Jakie to romantyczne... :-)

Na koniec jeszcze raz życzę cudownej Młodej Parze duuuużo miłości, żeby za kilkanaście lat dalej się tak kochali. Bo miłość jest najważniejsza ♥ 

I tak oto powiększyła się rodzinka Miśkowców :-D

Do następnego! :-*
Pracownia MIŚKOWIEC © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka